Miniona niedziela dla pawłowickich turystów upłynęła na wędrówce po poslko-czesko-słowackim pograniczu. Celem wycieczki była Girova, niewysoki szczyt położony po czeskiej stronie Beskidu Śląskiego. Wędrówkę na Girovą rozpoczęliśmy z Jaworzynki. Po niespełna dwóch godzinach stanęliśmy na jej szczycie. Był czas na zdjęcia, omówienie górskich panoram i odpoczynek. Dobrych nastrojów nie pokrzyżował nawet deszcz, a posileni specjałami czeskiej kuchni, w położonym poniżej schronisku, udaliśmy się w dalszą drogę do miejscowości Herczawa. To urokliwa miejscowość wysunięta najbardziej na wschód w Republice Czeskiej. Z stąd udaliśmy się na tzw. Trójstyk, gdzie spotykają się granice trzech państw: Polski, Czech i Słowacji. Ostatni odcinek to powrót do Jaworzynki, gdzie oczekiwał na nas autokar. Podsumowując było na 49 uczestników, przeszliśmy 12,5 km, suma podejść wyniosła 520m.